Większa czcionka | Mniejsza czcionka
U nas u wsich swoji dorohy, u nas u wsich swoji szljachy
I my wsi jdemo ponewoli, wytraczajuczy roky i dni.
I nam usim potriben prowid, szczo dowede nas do mety,
I my usi pro Noho czuły, ałe powiryły ne wsi.
Ne pokładajsja na ljudynu, pokładajsja na Boha! (4)
Pryspiw:
Jich profesija – tobi szczos poobicjaty,
Jich bażannja – jakomoha bilsze carjuwaty,
Jich chobi – na pisku forteci buduwaty,
Czy pokłademo nadiju na nych? (2)
Ne znaju jak, ałe znowu ce wychodyt
Posijaty nadiju w sercja miljoniw.
Składowa receptu, zdajetsja, duże prosta,
A my ne wytrymujemo nawkołyszńoho seredowyszcza.
Znowu stjahy pidnjato i namety postawłeno,
I hodynu wyboru czitko pryznaczeno.
Korzyny dlja smittja – hołowy naszi,
Ałe my znowu spożywajemo cju łażu.
Mow witer na poli, czy snih na dołoni,
Porożni bałaczky, marnotni rozmowy.
Czas zupynjajetsja, ljudyna ne minjajetsja,
Podiji mynułoho znowu pryhadujutsja.
Kolory i barwy znowu pojednałysja,
Newże ne nasnyłos, newże wse w realnosti?
Wony, jak i my, wmijut stare zabuwaty,
Te, szczo obicjały, nawit ne zmożut zhadaty.
Pryspiw
Hospodarczym pohljadom swojim wony mirjajut szaty,
Dlja kohos pałaty, wony budut swjatkuwaty.
Wony, jak i my, wmijut stare zabuwaty,
Te, szczo obicjały, nawit ne zmożut zhadaty.
Nu, a my znowu rozbiżymosja po murasznyku
Na roboczi miscja, i wid poczatku do kincja.
I każemo, szczo wiry bilsze nemaje,
A czas mynaje, i wony szou poczynajut.
I os witer powijaw, snih na dołoni potrapyw,
Wony znowu z’jawljajutsja na naszomu tełeekrani.
Nasza pisnja zowsim ne harna, zowsim ne nowa,
Ałe my czomus jiji rozpoczynajemo znowu i znowu.
Pryspiw
Ne pokładajsja na ljudynu, pokładajsja na Boha! (4)