Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Pryspiw:
Ja wirju, szczo des je cej kazkowyj raj,
Ja wirju, szczo des tam, de skoro budu sam. (wes kupłet – 4)
Szczos do boli straszne kojitsja nawkoło,
Stało modno chodyty do soboru.
Otrymaty na tyżdeń duchowni procedury,
A resztu czasu prowodyty w nicznomu kłubi.
Wiru, tak, ja maju, słowo Boże wsi czytały,
Jewanhelije wid Iwana wsi napam’jat powywczały.
W rozumi znannja, a sercja jich dałeki,
Ci ljudy nawrjad czy zrozumijut moju temu.
Boże, załyj serce suche,
Z-pomiż relihij piznaty Tebe,
Schyływszy kolina, napytys żyttja,
Zbahnuty sutnist duchownoho buttja.
I poky je czas ja budu namahatysja
Serce widdawaty, woli Twojij pidkorjatysja.
I ne zabuwaty, szczo żyttja – ce myttjewist
W poriwnjani z wicznym szczastjam w raju, bilja Tebe.
Pryspiw
Żywuczy dlja sebe, ne pomiczajut nikoho,
Ehojizm widwodyt jich wid Boha.
Widcurawszys switła, temrjawu pryjmajut,
Prawdu brechneju zaminjajut.
Nabuwajuczy znannja – mudrosti ne majut,
Majuczy serce – pro ńoho zabuwajut,
Majuczy duszu – tiło obyrajut,
Majuczy kryła – czomus ne litajut.
Wira moja nechaj ne znykaje,
Bażannja potrapyty ne zhasaje.
Sens żyttja swoho ja baczu tilky w comu
I nichto ne zupyne, mene na szljachu do Noho.
Robljaczy dobro, ity do kincja,
Ne zabuwajuczy, szczo myt ce i je żyttja!
Wiru ne wtraczaj, żyttja widdawaj,
Boha pryjmaj, w raj potrapljaj.
Pryspiw (2)