Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Naszi swjatoczni porywy – pałki ta woznesli,
Niby j ne nam wołokty cju płanydu hruzku.
Dali, wse dali wid nas rybałky i tesli,
Tilky predwiczni slidy na wodi ta pisku.
Hodi rybałyty, brattja – hłybyny stemniły:
Ryba z moriw u bljaszanky tisni zapływła.
Naszi obijmy schołoły, obłyczczja zmarniły
W chołodi nadto błyskuczych budiwel zi skła.
Miż syntetycznych jałynok szukajemo wichu:
Jak rozpiznaty majbutnje, o kułe skljana?
Akumuljator dlja nimba – wynachid wiku,
Na wydnokoli – wohnetrywka kupyna.
Szczos my zhubyły (a może, znajszły) na rozputti,
Tut, w epicentri irżawych drotiw ta epoch.
Z tychym błahannjam dywytsja w oczi majbutni
Nasz do jałynky pidwiszenyj krychitka-boh...
Kwaziamor
My pomrem ne w Paryżi
Eto
B’jutifuł Karpaty
Wertykal
Prosto kawa
Misjacznyj bljuz
Koły ty smijeszsja
Czujesz, myła
Etjud z woronamy
Dlja tebe
Ijeronim Bosch ChCh
Wiktorija
Idylija – pryswjata teatru im. Zańkoweckoji
Dydaktyczna wystawa w teatri Bohusławskoho
Zamok
Mene prynesły pid ranok
Pes