Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Pryspiw:
Kiłometry tras, połotna dorih,
Wsi wedut w odyn jedynyj bik,
Misce, nemaje de koloriw
Łaskawo prosymo u misto czorno-biłych sniw. (wes kupłet – 2)
U newidomych krajach, newidomij krajini,
Żyw sobi odyn chudożnyk, maljuwaw dywni kartyny,
Hodyny, dni, zachłynajuczys u farbach,
Szukaw sebe w połotnach pryczudływych nezwyczajnych.
Noczamy ne spaw, son jomu ne potriben,
Wse, szczo potribno, – kolory na palitri,
Wsi dni spływały u perepłetinni farb,
Molbert zamist pary oczej, szczo znały prawdu.
Win jich zabuw, zabuw, szczo buło do toho,
Żyttja joho teper – terytorija bez ljudej, widtodi
Żodna ljudska dusza ne stupała
W joho majsternju, w cej samotnosti zamok.
Win oslip, chudożnyk bilsze ne baczyw,
Wid temrjawy, jakoju otoczyw sebe, u jaszczyk,
Schowawszy poczuttja j use swoje mynułe,
Na pidłozi pljaszky, szczo ne dajut jomu zasnuty.
Pryspiw
Jszły misjaci, za nymy czas bih rokamy,
A nasz chudożnyk ne mih bilsze maljuwaty,
Jedynyj promiń, szczo dawaw bidnomu switło –
Zhas, nazawżdy, widobrażeń ne wydno.
A z czasom zabułysja kolory,
Zabuw, jakymy farbamy kołys win tworyw,
Zahruznuwszy u dwoch, jaki win szcze ne zabuw,
Stworyw nuarnyj swit, u widczaji joho sut.
Zachid soncja czorno-biłyj i schid soncja też,
I nemaje żodnych znaczeń kolir łystja derew,
Czorno-biłe nebo j zori, czorno-biłe wse,
Czorno-bili inkrustaciji prykrasyły serce. (wes kupłet – 2)
Ce misto, jake pobuduwaw win u sni,
Ce ostannja kartyna, jaku chudożnyk stworyw,
Teper win wże ne płacze, bo win teper ne odyn,
Joho zustrinut ljudy z mista czorno-biłych sniw. (wes kupłet – 2)
Pryspiw
Misto czorno-biłych sniw
Prywit, ja Noizy Minor
Nime kino
Ditjam prohresu
Bez koloriw
Anestezija
Powernit meni żyttja
Dlja czoho
Dajte szans
Znykaju
Ostannij deń
Czotyry dni