Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Tałant – ce dar Bohiw
I tysjaczi padiń,
Ce znaczyt wstaty j znow pity,
J łysze w kinci peremohty...
Ne tak smakuje peremoha,
Jak med żyttja i borotby,
Szljachiw je bezlicz,
Szczo wedut do Boha,
Ałe nawiszczo wse ce
Bez azartu j hry.
Bud-jaka doroha
Zmuszuje nesty tjahar,
Nema neperemożnych,
Nezłamnist łysz nasz dar.
Bo my tworci,
A ne polityky,
Nas pam’jatatymut
Zawżdy:
My posadyły derewo
I rozizłyły krytyka,
My daruwały
Majbutńomu płody.
Poważne stawłennja
Do woroha
Łysz zmicnjuje
Tebe w duszi.
Ałe bud obereżnyj
Z nym zawżdy!
Na te win j woroh,
Joho cil – ce ty!
Prahnemo tworyty żyttja,
W żyłach okean snihiw,
Zroby swij perszyj krok,
Widczuj cej rytm Bohiw!
Naszi strachy
Rozbywajutsja ob skały,
Nasz szljach prokładeno
Bohamy do nebes,
My jdemo
I ne zupynjajemos,
W żyłach tecze
Łjudskyj prohres!
A na naszomu
Huljanni
Hrajut kraszczi
Muzykanty,
Chmel u nas
Najkraszczij – w cwiti,
Nasza nacija
Najkrasywisza w switi.
Jakszczo hist
Do nas prychodyt,
My zaproszujem
Do stołu,
U folkłori
W nas mełodij
Chocz do sebe
Zabyraj...
I cymbały, i sopiłka,
Na nicz harna ukrajinka
Zaspiwaje szczedryj weczir
W wyszywankach wsij małeczi.
My jdemo nazustricz smerti,
My jdemo szljachom Bohiw,
My wychodym z coho pekła,
Nasze serce u wohni snihiw!