Większa czcionka | Mniejsza czcionka
...Chołodni stiny nawkoło mene
i po nych biżyt woda,
wony stajut wse błyżcze
i zahanjajut mene w kut,
ja tut sydżu sama.
Chołod po bosych nohach
dobyrajetsja aż do moho horła,
win joho styskaje, mene
pożyraje... Ja ne znaju,
czomus stelja opustyłasja tak nyzko,
ce, mabut, wpała moja wpewnenist w sobi...
Kołys i ty, zdawałosja, buw
tak błyzko, a teper, de podiwsja ty?
Pryspiw:
Szczo? Styskaje mij mozok
Jak? Straszno meni
Bil! Zduszuje horło
Ni! Załyszte mene w spokoji.
Temrjawa z’jiła moju tiń,
i teper ja pownistju odna.
Komachy zbihajutsja zwidusil do mene,
teper ja jichnja korołewa...
Meni sydity tut ohydno,
ta ja ne baczu dwerej, szczob wyjty.
Nemaje tut nijakoho switła,
krim mojeji biłoji sukni,
ta wona wże zabrudnyłasja
wid pyłu ta pawutyny...
Ja bojusja wstaty,
bo padajut stiny...
Pryspiw
Ty meni swoju nudhu łyszyw
Ja ne powernus u swit bilsze
Ne widczuwaju i ne baczu
Nu koły wse ce myne?
Kryk poczuju i zapłaczu
Bo cej kryk echo moje
Zaberit mene chto-nebud zwidsy
Ja ne możu but sama
Ne widczuwaju i ne baczu
Nu koły wse ce myne?
Kryk poczuju i zapłaczu
Bo cej kryk echo moje.
Pryspiw