Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ne wirte, szczo żywetsja łehko nam,
Szczo dni artysta sołodom obłyto...
Idu na scenu – swij postijnyj chram
I poczynaju pisnju, jak mołytwu
Ne wirte, szczo żurba obchodyt nas
I nasza dolja zwykła do owacij.
Koły skazaty prawdu bez prykras –
Żyttja artysta – wicznyj bil i pracja.
Pryspiw:
Ja – spiwak, ja – artyst,
Ja spiwaju wam, ljudy, spiwaju.
Szczyre serce i chyst
Pereływ ja u pisnju swoju.
W pisni hriszne j swjate
Ja ljubow’ju swojeju z’jednaju.
Jak na spowidi tut
Pered wamy sohodni stoju.
Ne wirte, szczo sloza w nas iz wody,
A sum i smich – ce sztuczna chytra maska.
Z parteru wse pobaczysz ne zawżdy,
Wy błyżcze prydywitesja, bud łaska.
Żyttja nas czasto probuje na złam
Nikczemnym słowom, pohljadom worożym
Ne wirte, szczo żywetsja łehko nam,
Ałe my żyt inaksze wże ne możem.
Pryspiw (2)