Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Beznadёżnaja mudrost płaczet w hrjazy,
Pryżymaja k hubam zasochszyj cwetok, umyraet.
A hde-to wbłyzy pesny horłanet hołymaja zawyst,
Sydja werchom na hnydom umnjake,
Nesёtsja hałopom ohromnaja żaba
Y zanymaet poczёtnoe mesto
Na wpałoj hrudy y rёbra sczytaet.
Pryspiw:
Wsja żyzń naperekosjak...
Naperekosjak wsё proyschodyt tak-sjak,
Y biło b hłupo weryt w to, czto budet wsё nysztjak,
Wed rano yły pozdno nastupaet otchodnjak,
Y budet wsё w porjadke, to est naperekosjak.
Yzmenczywie płani
Tworjat w baszke moej bardak.
No tmu wzorwёt bezumnij chochot,
Y budet po prykołu, to est naperekosjak.
Pryspiw:
Naperekosjak wsё wihljadyt ne tak,
No hławnoe ne wipadat na żostkyj umnjak.
Wsehda najdetsja umnij y otiszczetsja durak,
Y budet wsё w porjadke, to est naperekosjak.
Yzmenczywie płani
Tworjat w baszke moej bardak.
No tmu wzorwёt bezumnij chochot,
Y budet wse w porjadke, to est naperekosjak.
Tak sebe, tak sebe, naperekosjak sebe,
Naperekosjak, tak sebe sebe tak. (2)
Hou, hou – De Shifer tak sebe sebe tak!
Pryspiw