Większa czcionka | Mniejsza czcionka
U wyr nowych idej ta nowych perewtiłeń,
Wid posmiszky do wtomy kożen deń nesu hirku peczal.
U comu switi ja, jak zwir, ne złyj, ałe hołodnyj,
Załyszyw w twomu serci łysze strach i sumlinnja żal.
Oczamy p’ju doszczi,
W Hospodnich wiknach temno.
U tili widczuttja żywi.
Bo ty wid nych rwanesz,
W tobi mużnijut ti, napewno,
Wże stawljat wsi,
Wsi krapky nad "i". (2)
Wsi każut buty niżnym,
Wsi każut buty dobrym.
Wsi każut buty szczedrym,
Praktycznym i chołodnym.
Ce swit, ce son,
Ty z ńoho wrjatuwawsja,
Ty wyszyny ne zljakawsja,
Bo zrodu ne zdawawsja.
O, ne pytaj czomu w meni taka turbota,
O, ne szukaj, ty znajesz, ta, ałe ne warto,
O, tilky znaj, ja maju wse ałe neszczasnyj,
Bo ty odna kochajesz tak, nacze bezporadnyj ja.
Zapał korotkoczasnyj zakinczyw swoju diju,
Ja zradyw tobi, ljuba, ty ż znajesz, ja ce wmiju.
Za te, szczo my tiłesni, za te, szczo my dawno dohrałys,
Za te, szczo w comu switi nikomu u wirnosti ne kljałys...