Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Koby-m mała biłyj papjer, troszka atramentu,
Pysała-m by za myłeńkym aż do regimentu:
Oj cisare, cisaryku, pusty my ljuboczka,
Bo ja za nym wypłakała swoji sywi oczka.
Oczka my si zamorhały, w młyni noczuwały,
Łyczko mi si rumjanije, chłopci ciljuwały.
Szczo-m si chłopciw naljubyła ta j naciljuwała,
Żeby-m nyni umyrała, hrichu by-m ne mała.