Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Oj rozpuka, pany braty, rozpuka, rozpuka,
Bo ja jidu do cisara, z diwczynow rozłuka.
Płaczy otec, płaczy maty, płaczy wsja rodyna,
Kuda chody, ruky łomy mołoda diwczyna.
Podywlju si na bateńka ta j na matinońku,
A jak hljanu na diwczynu: dajty my radońku!
Oj dajty my, ljudy, radu, bo s konyka wpadu,
Łyszyji si diwczynońka woroham na zradu.
Strilbo moja nabytaja, szo s tobow robyty?
Czyrys ljupku sołodeńku pryjde si zabyty.