Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Proszczaj, proszczaj, ne wozwraszczajsja
Wse, czto biło to proszło y bolsze neczeho skazat
Proyznesty słowa łehko, no kak ych smisł osoznat
Proyznesty ych tak łehko, słożnej poweryt w эto wse
Ona uszła, ne uderżał, y ne ostałos nyczeho
Kak moh podumat ja, smotrja w twoy hłaza
Czto ti uchodysz nawsehda y ne werneszsja nykohda
Nu, da, banałen ja y wse moy słowa
No эto tak na perwij wzhljad, bez wsjakoho somnenyja
No poczemu ee obraz opjat predo mnoju
Poczemu sebja ja wyżu tolko s nej odnoju
Ta kotoraja yz proszłoho nawernjaka
W moem serdce odna y ne wernut ee nykak
Proszczaj, proszczaj, proszczaj ne wozwraszczajsja
Uchody ne wozwraszczajsja s moej dorohy ubyrajsja
Słow ne nado – ładno, эto wse tak składno
Y rady boha bolsze ne zwony mne snowa
Proszczaj, bud sczastływa, no ne so mnoju
Bożewiłlja
Dytja moeho serdca
Syłykonowaja żryca
Propadaj pod dożdem
Noczju
U mojich dołonjach
Proszczaj ne wozwraszczajsja
Neponjatky
Terjaem weru
Kraj sweta
Dosyt zwolikaty