Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Kraj zemli, zasypana snihom, z lodu j wody,
Żinka biła chyżo stojit.
Jij i dosi ljudy nosjat żertwy –
Do łehkych ruk wkładajut mertwych:
– U nebo zwedy!
Posmiszka złaja:
– Ja łysze hraju, jak może – złetyt!
A ja na porozi stanu, ruky rozkynu.
A ja na storożi stanu – schoplju, perestrinu.
Ponad prirwoju żinka biła
Zakrywawłeni oczi zakryła
Nowomu z smertnych:
– Spy! Wże spysz?
W spynu sztowchaje. Z kraju w bezkraje.
– Może j złetysz!
Samozpałena
Tanok
Worone
Zorjani wowky
Z lodu j wody
Tajemnyj czas
Utopłena
Chto wona?
Njawka
Hadjuko
Wowky
Udowycja