Większa czcionka | Mniejsza czcionka
W mojich oczach je wohoń i syła
I na płeczach – moji czorni kryła
Ta ne złeczu, chocz i duże sylna,
Hnityt mene te, szczo ja ne wilna
Sonce...
Załeżyt wid noczi, wtikaje za hory,
Dolja...
Ne w syli swoji kroky minjaty,
Nebo...
Schowałos za chmaramy czornoho dymu,
Wolja...
Ja wse hotowa za tebe widdaty!
Wolja...
Moja wolja!
W mojich oczach zhas wohoń i syła,
I u trunu skłały czorni kryła,
W nebo łeczu, nacze bożewilna,
I nazawżdy ja teper je wilna!