Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Sonce hasne u twojich oczach,
I podych ostannij zawmyraje
Ty widchodysz u toj dałekyj szljach,
Z jakoho dorohy nazad nemaje
Baczysz predkiw, jak najawu
Ty pidesz iz nymy w Dałeku Zemlju
Ty jim rozkażesz, kym ty buw,
Czy ne buło żyttja twoje daremne.
* * *
Koły pomresz, łety tudy,
De hory i lisy,
W dałekyj kraj prymarnych sniw
I czornoji krasy
Tam switjat zori unoczi,
I deń ne nastaje
Tam znajdesz te, szczo ty szukaw
Use żyttja swoje
Pid nebom temnym tam stojat
Smereky wikowi
Zabuti predky tam żywut
I duchy lisowi
Twoja dusza litatyme
Sered wysokych hir
Dlja tebe domom bude lis,
I bratom – dykyj zwir
Tam wody czorni Czeremosz
Nese w nicznu pitmu
I mertwu pisnju wodospad
Naspiwuje jomu
Joho potik, jak Wuż Staryj
Miż skeljamy tecze
Dałeko, tam, zwidky nichto
Ne powertawsja szcze.