Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Pryspiw:
Wyjdu do lisu, jałynka cwite,
Wyjdu do riczky, a tam szczos roste.
I prydywywsja ja...
Za oczeretom roste konoplja.
Podatkowyj kodeks, wid łukawoho poprawky,
Pidpryjemci iz kioskiw peresiły wmyt na czarku.
Nowe zakonodawstwo naljakało bahatoch,
Ta ne zljakawsja ani hramu nasz bojec did Fedot.
Nabywa tjutjunom fajku, odjaha swoho kożucha,
I prjamuje czerez połe, i prjamuje czerez łuky.
Win dijszow do oczeretu, jak zakon u nas fihnja,
Za oczeretom u Fedota rostyme konoplja.
Pryspiw
Kuszczi rostut zdorowi, zapaszni i masljanysti,
Pachnut aż na wse seło, witer kołychaje łystja.
Did znajszow protystawu kytajskym wyrobnykam,
Win znajszow oryhinalne pryznaczennja kuszczam.
Konopelka pide na sztany i na soroczky,
Ekołohiczno czystyj odjah wsi nosytymut ochocze.
Ne rozdiłyły entuziazmu kompetentni orhany,
Ne do wpodoby wydno czymos konopljani jim sztany.
Iz czerwonymy oczyma menty krutjat kosjaczynu,
W oczereti ahresywni, dlja aresztu je pryczyna...
Ałe ljudy zawżdy znajdut kompromis.
Wychid je zawżdy rozumnyj.
Handża pre ljudej u furażkach,
A seło nosyt kostjumy.
Pryspiw (2)