Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja wtomywsja perekładaty serce iz hrudej u p’jaty,
Wtomywsja sonce szczoranku w nebo pidkydaty.
Znaty, szczo nam nema czoho wtraczaty,
Kriz graty sposterihaty
Jak zemlju rozrywaje cwil dumok pro te,
Szczo może buty kraszcze, ałe, Boże mij, nizaszczo.
Ja ne prominjaju te, szczo je, na fata morhana.
Jatry w mojemu serci nezahojena rana.
Pryspiw:
Szcze ne suteniło, a wże złamani my,
Hrijemo dołoni wid zymy do zymy,
I ne znajem, chto bude potim za nas.
Boh ne dopomih, my i pohotiw,
Weczir prytomywsja i na chmaru siw.
Wicznist prolitała i załyszyła nas.
Ja wtomywsja wid tych herojiw, szczo kryczat "My heroji!"
Ta w kadr pchajut pyky swoji,
Na troje diljat, swit uże ne rozibraty:
De Batkiwszczyna, deń-nicz, de switło wzjaty?
A my czytajem dolju kriz kinopliwku iljuzij,
Służyty zwykły tilky muzi.
Schowajte posmiszku panowe ta pani,
Nawit jakszczo cja pisnja bude ostannja.
Pryspiw