Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Inkoły żyttja stawyt pereszkody, jaki my ne możemo zdołaty samostijno.
Koły systema łamaje ljudej, i wony stajut jiji zarucznykamy,
Ważływo ob’jednaty zusyłlja nawkoło spilnoji sprawy
I rozirwaty ce poroczne koło.
Potrapyw pid prycił, znow b’jut w tył,
A szczoby zachystytys ne wystaczaje sył,
Slozy padajut w dołoni, puls b’je w skroni,
Ty załyszajetsja odyn, nacze witer u poli.
Koły upuszczeni ruky, czuty tilky zitchannja,
A w oczach ljudej – odne rozczaruwannja,
Pam’jataj: ty odyn z tych, wid koho załeżyt,
Te, szczo poperedu, dawaj budujem swoju weżu.
A jak wyjde sonce, lid żurby roztane,
Koły pidnimetsja odyn, za nym sotnja stane.
Pam’jataj, brate, wse w twojich rukach,
Znaju toczno, sestro, bude comu krach.
Niszczo ne spynyt ideju, czas jakoji nastaw
Pidijmajsja wwerch, skilky raziw by ne wpaw,
Ne zupynjajsja, hljań doli u wiczi,
Razom ne złamaty nas, czas daty widsicz!
Pryspiw:
Sered prachu, sered wohnju
Ne dozwol meni, ne dozwol meni wpasty.
Ja płekatymu dolju swoju,
Ne dozwol jiji, ne dozwol jiji wkrasty.
Nastane deń, koły wpadem
I wże pidnjatysja ne bude sył.
Ta wirju ja, szczo szcze znajdem
Pid jasnym nebom swoju paru krył.
Złamaj swij strach, zabud swij bil,
Za pokłykom swoho sercja jdy.
Jedynyj szljach, jedyna cil,
Tilky razom dob’jemos mety.
Pryspiw
Switłe nebo wkryły temni chmary,
Wse hucznisze łunajut hłuchi udary,
Szczo szyrjajut nad namy, huljajut jaramy,
Rozbywajut ljudej pomiż taboramy.
Nacze kameni stojat ideji złamani,
Szczo ne raz weły nas u tumani.
Tam, de pałajut wohni, nawit na dni,
Nawit w pitmi – tam je switło.
Kożen, chto maje szcze syły powstaty,
Dosyt mowczaty, nam je szczo skazaty.
Nastaw czas poczaty nowu dobu,
Prohnaty ljutoho woroha z chaty.
Komu ż panuwaty, koły wże ne nam?
Idy razom z namy, ty wże ne sam.
Pidemo razom, hljanem prawdi u wiczi,
Nastaw nowyj czas, czas daty widsicz!
Pryspiw:
Sered prachu, sered wohnju
Ne dozwol meni, ne dozwol meni wpasty.
Ja płekatymu dolju swoju,
Ne dozwol jiji, ne dozwol jiji wkrasty! (3)