Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Cej witer nahadaw meni pro te, szczo ja żywu,
Wwirwawszys iz nebes u duszu stomłenu moju,
Ce misto stało switłym bez bażań i łysznich sliw,
Jak ważko ne roztanuty pid soncem sirych dniw.
Koły znykaje switło i pitma z’jidaje nas,
Spynjajetsja cja wicznist, zawmyraje tycho czas,
U poszukach sebe nam ne dano sebe znajty,
My znowu b’jemos z tinjamy swojeji samoty.
Ja znaju, szczo je,
Ja wirju, szczo je,
I szczos moje...
De sonce horyt,
De nicz znow ne spyt,
Ja baczu sebe.
W zakrytych oczach,
Rozbytych sercjach,
Mij bil szcze żywe...
Ja znaju, szczo je,
Ja wirju, szczo je,
I szczos moje.
Ci ljudy stały tinjamy, rabamy poczuttiw,
Bezkrajnistju obmeżeń jich cej swit dawno złowyw,
Cja tysza znow nahaduje pro slipotu dumok,
I znowu my ne zdatni na odyn riszuczyj krok.
Koły znykaje switło i pitma z’jidaje nas,
Spynjajetsja cja wicznist, zawmyraje tycho czas,
U poszukach sebe nam ne dano sebe znajty,
My znowu b’jemos z tinjamy swojeji samoty.
Swit onłajn, zori padajut w kyszeni,
Ja ne znaw, szczo my łysze miszeni,
W brudi ja i wodnoczas na sceni,
Cej karnawał...
Ja twij
Wesna
Miż namy
Szczos moje
Wahomi słowa
21 hram