Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Jak łehko! Ja wdychaju powni hrudy
Powitrja u rankowij sywyni!
Spokijno j bezturbotno jdu nikudy,
Ne ohljadajuczys, w jakij ja storoni.
Jak łehko! Szczastja w hrudjach nadychaje,
Tepłom łaskawym serce zihriwa!
Żyttja prekrasne! Nawkruhy use spiwaje,
Wse prokydajetsja wid snu i ożywa!
Pryspiw:
Jak łehko! Bez najmenszoho zdryhannja
Noha stupaje bosa po rosi!
Dlja mene kożen deń, nemow ostannij,
Neperewerszenyj niczym w swojij krasi!
Jak łehko schodyt sonce, jak krasywo!
Myłujus nym, prominczyky łowlju!
Wesełka – nadzwyczajno niżne dywo!
Łjublju cej swit! I ce żyttja ljublju!
Jak łehko! Z ełastycznistju swojeju
Metełyk kolorowyj widlita!
Chmarynky propływajut nad zemłeju!
Łjubit jiji! Bo cja zemlja swjata!
Tak łehko może buty zawżdy wsim i wsjudy!
Żyttju radijte, usmichajtes, ta, prote,
Ne bajdużijte, bereżit pryrodu, ljudy!
Naszczadky wam podjakujut za te!
Pryspiw