Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Zhasne swiczka na stoli, a ja zapłaczu
Bo ne znaju znow koły tebe pobaczu
Ne zumiła ja skazaty, szczo dawno tebe ljublju
Ne zumiła, tak, napewno mało buty
Doli rozijszłysja, treba wse zabuty
I łysz witer prynese z doszczem tobi slozu moju
Pryspiw:
Znaju sama, buwaje j hirsze
Buwaje bilsze hirkych obraz
Sył nema strażdaty znowu
Kochaty znowu, jak w perszyj raz
Nam todi zdawałosja use prekrasno
Ta zustriłysja z toboju my newczasno
Zhasne swiczka, zhasne mrija, razom z neju zhasnu ja
Pryspiw
Hasne swiczka – wse sylnisze serce b’jetsja
Hołos samoty u tyszi rozilljetsja
Dohoryt ostannja zhadka, dohoryt ljubow moja
Pryspiw