Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Oj ty, diwczyno, serce moje,
Spodobałosja łyczko twoje.
Ne tak łyczeńko, jak ty sama,
Jak na paperi malowana.
Try dni pysaw ja i try noczi,
Poky spysaw ja czorni browy.
Sydiw, pysaw aż try dniwky,
Szczob napysaty czorni briwky.
Tam za horoju suczka bresze,
A tam Mykoła kiłlja tesze.
Tesze win, tesze, prytynaje,
I sam do sebe promowljaje:
– Oj sława Bohu, ne żurjusja,
Bo u nedilju ożenjusja.
Koły ne w cjuju, to w druhuju,
Wizmu Marusju mołoduju.