Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Nad lisom dym pidwiwsja po spirali
I ty zażurena zastyhła u wikni,
Na wijach slozy i osinni dali
Sumnu mełodiju nawijały meni...
Pro te jak dwoje mołodych, zełenych
Pałku ljubow zustriły u maju,
Ta czerez hordist i uperti wdaczi
Zhubyły szczastja j mołodist swoju...
Na serci w mene żmutok bolju j muky
Ta j ty wże baczu kajeszsja spowna,
I ja kładu tobi na płeczi ruky
I howorju: "Probacz, moja wyna..."