Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ty meni sohodni znow nasnyłasja
Takoju, jak buła dawno kołys, –
Junoju, kochanoju i wrodływoju,
Ruka w ruci, my dwoje jszły kudys.
I buły my udwoch znowu szczasływymy,
Z ljubow’ju w twoji oczi ja dywyws,
A ty do mene myło usmichałasja
I howoryła meni: ne żurys...
Pryspiw:
Ne żurys, whamuj peczal,
Ne puskaj do sercja żal.
Ja ż buła kołys twojeju, ty zhadaj...
Swoje serce ja todi daruwała łysz tobi,
To ż z ljubow’ju ty pro mene pam’jataj...
Ne sudyłosja, a czy ne skłałosja,
Szczo ż, buwa, jak każut – "c’est la vie"...
Ne z odnymy namy take stałosja,
Wsi my piszaky w czyjis hri.
Szczo buło, to wse ne maje znaczennja,
Ty ż meni skazała w comu sni:
Ne sumuj, mij myłyj, do pobaczennja,
Dawaj zustrinemos u druhomu żytti...
Pryspiw