Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Łuh łypnewyj z bryzok oksamytu,
Witerec duchmjanoszczi nese...
Wsi słowa prosti, mow podych lita,
Ja wkładu w rjadky swojich piseń.
Chaj pałachkotjat łypnewym kwitom
U rjadoczky wpłeteni słowa –
Ja tobi daruju podych lita –
Chaj kochannja w ńomu ożywa.
Step łypnewym soncem rozihrityj,
Weczir, ja beru do ruk bajan –
U piseń harjaczyj podych lita –
Chaj łetjat do tebe kriz tuman.
Może des u trawach sokowytych,
U winoczku z kwitiw łuhowych
Ty poczujesz niżnyj podych lita
Jich piseń zakochanych mojich.
Mow soroczky kwitamy rozszyti,
Stanut popid notamy słowa.
Szał kochannja, nacze podych lita –
Podaruje nam nowi dywa.
W nadweczir’ji tepłomu rozłyti
Piseńky-strumoczky stepowi.
Na szczoci harjaczyj podych lita,
I kochannja szał u hołowi.
Porynaje w bezkraj dywoswitu
Spiw sopiłky w suprowodi sliw
W nim widczujesz niżnyj podych lita
Z ostriwcjamy najsołodszych sniw.