Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Zamknenu liniju – kontur łehkyj
Tak, niby jasnist płekajem,
Mabut, swidomi doznannja ruky
Projde nad wwihnutym krajem.
Zljażut dałeko, mow swiczi na dni,
Zibrani chwyljamy zori –
Szczyroji prawdy odwiczni wohni
W perszim nezajmanim twori.
Toż do dżereł zahorodżena put:
Jak by nadiju ne wbyty!
Łehko powiryt, szczo tam joho żdut,
Nawit znewirenyj mytar.
Dekadans
Ars Poetica
Dałekyj kryk żurawliw
Wse, szczo ne skazano ranisze