Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Łehko i jasno łeżaty z probytymy hrudmy
W trawach popłutanych, w rosach na wohkij zemli.
Tak wsewydjucze-spokijnyj mij son neprobudnyj.
Browy rozkynułys wilno na riwnim czoli.
Dowho-bo jszły my kriz doły, i hory, i kruczi;
Swit ne radiw nam, upertym, bundjucznym i złym, –
Łiniji zawżdy łamałys suworo j riszucze,
Barwy nawkoło ljahły kaminnjam ważkym,
Szkuru j wołossja nam też peresytyła barwa.
Rysy suwori na wydach wrizbyły boji.
...Łehko i jasno łeżaty w popłutanych trawach...
Trawy i kwity wizmut sobi barwy moji.
Samitnja neskinczenna tropa
Tam, de zakinczujutsja obriji
Nebo u naszych nih