Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Torknetsja-no likot rusznyci –
Spokijno staje na duszi,
I raduje poswyst synyci
W praotczij żywij hłuszyni.
Kudy prywede cja steżyna,
Protoptana zwirom wnoczi? –
Pohojduje hronom kałyna,
Belkoczut u dupłach syczi.
Pryspiw:
Ne zhubyty – znajty,
Szczo na duszu ljahło,
Łehkym podychom witru
Kudy zanesło.
Ne zhubyty – znajty
Dlja duszi skarb zemnyj,
Szczob po oseni jty,
Szczob ity do wesny.
Za zworom dołyna, w nij potik:
Dlja dykoho zwira tam raj,
Widwahoju spownenyj ołeń
Supernyka kłycze na rat.
Osyci naspiwuje witer
Okryłenu pisnju moju,
I sam ja czastynkoju switu,
De wicznist panuje, staju.
Pryspiw