Większa czcionka | Mniejsza czcionka
1
Chołodnymy doszczamy zustriczaje nas osiń,
I mokrymy obijmamy trymaje wona.
Szczo serce tak chwyljuje, nepokojit i dosi,
Czoho dusza szukaje, – znaje osiń odna.
Oj dołe ty moja w jaku ty dałecz krokujesz?
Jakym szljachom ty pidesz, szczo z soboju wizmesz?
Jak boljacze meni, szczo ty mene ne poczujesz,
Jak radisno meni, szczo wid tebe ne wteczesz.
2
Osinnij doszcz sumuje, załyszaje kaljużi,
Roztopljuje mij podyw i rozczynjuje strach.
Ja znaju, te, szczo maju buty sylnym i dużym,
Ta inkoły tak choczetsja schowatys pid dach.
Ja osiń ne ljublju, ałe tak czasto sumuju,
Zamysljujus, wdywljajus u zachmarenu dal.
Nichto to ne pobaczyt i nichto ne poczuje,
Ta serce, jak nikoły, rozdyraje peczal.