Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Dywna kazka i hordynja,
Tajemnycja i swjatynja.
Hołosy, szczo manjat w sebe,
Na zemli, de pachne nebom.
Wid zachodu soncja do pojawy neba
My szukały prawdy i zemli dlja sebe.
My zajszły dałeko, de żyły łełeky,
De roztały snihy, osełyłysja my.
Pryspiw:
Tam, tam, tam – zabuta krajina.
Tam, tam, tam – nasza zemlja.
Zakopały zli sny, szczo ne dały zasnuty,
Chocz dawno uże spały.
Naszi mriji zabuti prokydałysja w sni.
My stworyły herojiw, stworyły pisni
I zhadały boji, szczob nażytys chocz w sni.
Ałe sonce wże schodyt,
Krajina zabuta roztaje w joho wodach.
I wsi naszi heroji, wsi naszi pisni
Znowu stanut zabuti i załyszatsja w sni.
Pryspiw
Dywna kazka i hordynja,
Tajemnycja i swjatynja.
I ot znow my prychodym do krajiny wnoczi,
I krajina zabuta znow daje nam kljuczi,
De panujut łełeky
I zabutist u sni.
Pryspiw