Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Upała na pani wtomłena tiń,
Zawmerła w czekanni syń-wysocziń.
Żurba czy to nadija postukała u skło
I os wże dywne switło nespiszno opustyłos na czoło
Wesna pryjszła za wikna i persza kwitka rozcwiła...
Oj, hore, oj, łycho! Serce szczemyt,
Oj, ljude, zostałas jedna szcze myt.
Za skłom złetiły ptachy, tripoczuczy krylmy,
I pownyłys prowułky ukrytymy u czorneje ljudmy.
Wesna pryjszła za wikna i persza kwitka rozcwiła...
Oj, pani! O, pani! Szczo ti słowa!
Pohljańte: was kłycze steżka nowa.
Wam ruky ciłuwały, schyljajuczys do nih,
Żyttja łetiło strimko i os perestupyło za porih...
Wesna pryjszła za wikna i persza kwitka rozcwiła...