Większa czcionka | Mniejsza czcionka
U comu poli, syńomu, jak lon,
De tilky ty i ni duszi nawkoło,
Uzdriw i skljak: błukało w tomu poli
Sto tinej, w poli syńomu, jak lon.
A w ciłomu poli syńomu, jak lon,
Sudyłosja tobi samomu buty,
Aby spiznaty doli, jak pokuty,
U comu poli syńomu, jak lon.
Sto czornych tinej dowżatsja, rostut
I wże, jak lis sosnowoji małeczi,
Ustricz ruszajut. Wdatysja do wteczi?
Steżynu własnu, nacze drit, zhornut?
Ni. Wystojaty. Wystojaty. Ni –
Stojaty. Tilky tut. U comu poli,
Szczo nacze lon. I własnoji newoli
Spiznaty tut, na ridnij czużyni.
U comu poli, syńomu, jak lon,
Suproty tebe – sto tebe suproty.
I kożen suprotywnyk – u skorboti,
I kożen suprotywnyk, zaboron
Ne znajuczy, werhatyme proklon,
Twojeju samotoju obhoriłyj.
Zdyczawiw duch i ne wpiznaje tiła
U comu poli syńomu, jak lon.
Kozacza mohyła
Soncja lit
Persza kwitka
Tiń soncja
Doroha w lis
Po wranisznij zori
Chrestyny wowkułaky
Zołotosłow
U comu poli, syńomu, jak lon
Schowana u mrijach
Misjacju mij
Szljach u łes