Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Snowa wibyło probky,
Mi w wisotnoj korobke.
Pem suchoe, sydym y edym w temnote.
Neożydanno tepłij
barabanyt po stekłam,
K nam po-preżnemu chodjat bułati ne te.
Słyszkom mjatno y mutno,
Słyszkom czasto y czestno
Betsja puls po karmanam nahrudnim moym.
Wsё durnoe netrudno,
Aj, no kak ynteresno
Oszczutyt na sebe twoych słow kokayn.
W nowostjach skazały: krepko derżym rul,
Esły bez rulja k tebe, menja słowy proszu,
No, nas tak łowko razdełyły po myru
Na twoych y moych, na twoych y moych, na twoych y moych.
Wyrtualnie druzja nużni ne wsem.
Skolko tam menja uże u was w sety?
Esły est eszcze cweti w nejtralnoj połose,
Ja k tebe w puty, samołetyk łety, samołetyk łety...
Snowa wibyło probky,
Bred yz tełekorobky,
Łuczsze prosto mołczat yły spat w temnote.
Neożydanno tepłij
barabanyt po stekłam,
Ohljanytes, y samy uwydyte.
Słyszkom mjatno y mutno,
Słyszkom czasto y czestno
Wsem choteły pomocz – połuczyłos swoym.
Wsё durnoe netrudno,
Net, no kak ynteresno,
Ja ne werju dawno w waszych słow kokayn.
W nowostjach skazały: krepko derżym rul,
Esły bez rulja k tebe, menja słowy,
Nas tak łowko podełyły po myru
Na twoych y moych, na twoych y moych, na twoych y moych.
Wyrtualnie druzja nużni ne wsem, mne – net.
Skolko tam menja uże u was w sety?
Esły est eszcze cweti w nejtralnoj połose,
Ja k tebe w puty, samołetyk łety, samołetyk łety... (2)
Mne oczeń ważno, budet swet yły net.
Y na słowach ne ob'jasnyt poczemu
Na wosem bed wsehda najdetsja otwet,
No tolko ti ne howory nykomu,
Czto meżdu namy oczeń tepłoe est
Y эłektryczestwu eho ne ponjat,
Tebja mohu y w temnote ja proczest,
Ne zabiwaj y ti menja obnymat.
Sosedy snowa pomenjały zamok:
Ne zakriwajtes, ja proszu, na kljuczy,
Dawajte prosto w temnote pomołczym,
Esły ne werysz, wikljuczy y wkljuczy.
Prostie probky, a kakoj wynehret.
Pojdu poprobuju, a wdruh poczynju.
Net. Wsё-taky ja nykoho ne wynju:
Komu temno prosto łetyte na swet!
Zwozdoczka
Nemaje TB
Brechnja
Эtaży
Samolotyk
Za bujky
Poszła won
Krapka