Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Iwanko ta Mariczka żyły w odnim seli
Wony sje poznajomyły jak buły mali
Udwoch na diskotjeku i chudobu pasły wdwoch
I duże sje taszczyły wid mocnych papiros
Jakos na majski swjata piszły wony do kljubu
I tam dlja nastrojenija chylnuły pljaszku druhu
B’je w hołowu durman, a didżej w baraban
I paroczka tancjuje p’jana w drybidan
Oj-jo-joj...
Poczałys brudni tanci, pociłunky j zażymboł
Iwanu sje zachtiło zabyt w worota hoł
Poczaw win howoryty czariwni jij słowa
I jak joho wrażaje Mariczky krasota
A ta buła ne proty, bo znała wże dawno
Dlja neji win najkraszczyj, a inszi – wso-rawno
W tu nicz chtos deszczo wtratyw, a chtos zawojuwaw
Ta szczo nasprawdi stałos nichto i z nych ne znaw
Oj szo sje stało w Mariczky, sze sje ne poczało
Szo maju robyty, pewno zacznu sze bilsze pyty