Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Krapli neba na zharyszczi mrij,
Kryha synich oczej bez nadiji,
Kriz oskołky zinyc iz-pid wij
Rozpowzajutsja dumy, jak zmiji.
Ne twoje wże łyce do łycja,
Pid nohamy rozczawłena lira
I peljustky iz kwitiw wincja,
Szczo Kupało nam wypliw w te lito.
Znachabniła cja postat nima:
Szcze dwa kroky – i postrił u spynu...
Peresmykuje osiń zyma,
Stełyt łychom chołodnu rjadnynu.
Bude spaty na nij chtos czy ni –
Ne nasnytsja jomu son łaskawyj,
I ruka ne torknetsja wwi sni,
Ne złukawljat ti oczi łukawi.