Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Hołohir zełena swita,
U żytach wołoszok cwit,
Tilky jawir sered lita
Wes u zołoti stojit.
Tut proszczałys batko z synom –
Dwa powstanci w cij pori,
I cwiły wołoszky syńo
Rano-wranci, na zori.
Dwoch dorih w bijciw ne buło –
Tilky smert czuża j swoja...
Zaswystiły w dołach kuli,
Wmowkła pisnja sołow’ja...
Na ostanńomu patroni
Zhasło dwoch serdec byttja;
Wpaw łystok iz zełen-krony
J połetiw u nebuttja.
Batko j syn łeżat u poli,
Synij cwit nawkruh ziw’jaw,
I na jawir smutkom doli
Żowteń zołotom upaw.
I widtodi w Hołohorach,
Jak żurba mynułych lit,
Sered doliw w zełen-horach
Jawir w zołoti stojit.