Większa czcionka | Mniejsza czcionka
De Karpaty – hory syni,
Na zełenij połonyni
P’je wesełka czystu wodu
Iz żywoho dżereła.
Ne pytajte mene, druzi,
Szczo szukaju w horach ja –
Bojkiwczanky kari oczi,
To ciljuszczaja woda!
Ne buło j nema wahannja,
Bo prychodyt raz kochannja;
De uzwory-krutohory –
Ruta-szawlija cwite.
Ne znajdesz takoji wrody,
Chocz wsju zemlju obijdy;
Bojkiwczanko, moja dołe,
Daj napytysja wody!
Za lisamy ridni doły,
Zołote pszenyczne połe,
Tam cwitut czerwoni maky,
Bo iz hir tecze woda.
A woda – to twoja wroda,
Szczo wesełkoju zijszła,
J lljetsja zwirom czerez wincja
Iz żywoho dżereła!