Większa czcionka | Mniejsza czcionka
My Kyjiw zdobuły
Pomerły worohy
Chto sam izdoch,
Koho my zadawyły
A zawtra – Na Moskwu!
Wpered!
My wzjały Kyjiw, kołoworotom
Widsuteniło pekelnym krykom.
Horbate sonce, krywawym rotom
horiło w nebi smijałos rykom.
Nezdara czorna, łeżała doli
Chto sam izdoch, koho dawyły
W szałenim tanci, skażeni kuli
Od ljuti krykom, od ljuti syły...
Wpered!
My wzjały Kyjiw, – pid lichtarjamy
Kołysze witer weczirni chaszczi.
U czornij rami, pekelnij rami,
Rozderte nebo, rozderti paszczi.
Ty, u koho i nerwy – bandura,
W czyjim serci rydaje rab, –
Stań szulikoju, wowkom, buj-turom,
Tilky prosto, prosto – na Murom –
Zahrabowane hrab!
Ty, szczo zmyrszawiw u korosti,
Wyhnojiw własne im’ja, –
Wsju paljuczu otrutu złosti
Na susalne złoto Kremlja.
Za naboji w stinach Sofiji,
Za krywawu skrutu Krut, –
Chaj moskowske serce Rosiji
Połowecki psy rozderut.
Wpered!
Na Moskwu
Nebo
Żar-ptyci
Koda
Meża
Introdukcija