Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ja zaproszu tebe do sebe,
Na szyroke, na syne nebo,
De błukajut rożewi tini,
Tut jak maty swojij dytyni,
Wsim daruje szmat szczastja sonce,
I w micnij, i ważkij korobci,
Tam nawiky zaperte hore,
A natomist rożewe more,
Wsim ochoczym daruje radist,
Des u horach dałeko schowałas starist,
Szczob jiji ne znajszły roky.
Pryspiw:
Ja ne twij ałe ty bud zi mnoju.
Bud czariwnoju i ne zemnoju,
Ja ne twij tak możływe ne stałos,
Ałe w serci mojemu zostałas.
Bud zi mnoju...
Ja zaproszu, zawitaj, zawitaj taky,
W nas pojasneń i sliw ne treba,
Tut wse oczi howorjat za tebe,
Znaju, budesz, pryjdesz szcze zranku,
Zupynyszsja, czekatymesz na hanku,
A jak wyjdu ne mowysz i słowa,
Ałe pisnja twoja purpurowa,
Szczo spiwatymut twoji oczi,
Nam łunatyme dzwinko do noczi,
A na ranok, mow łoskit ozercja,
Ja poczuju zakochanyj szepit sercja.
Pryspiw
Ja zaproszu tebe do sebe,
Na szyroke, na some nebo,
De błukajut rożewi tini,
Tut jak maty swojij dytyni,
Wsim daruje szmat szczastja sonce,
I w micnij, i ważkij korobci,
Tam nawiky zaperte hore.
Pryspiw