Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ożenyła mamjeńka syna swojoho
Ta j wzjała newistoczku neljubymaju.
Ta j posłała w poljuszko, w połe rabotat.
– Ne wyberesz lonyku – ne jiżaj domoj,
Ne wyberesz lonyku – ne jiżaj domoj.
Zaljahaj u poljuszky, zarostaj trawoj.
Jak pryjichaw synuszka z armiji domoj,
Ta j pytaje mamjeńku: – Szo w połe trawa?
– Oto ż twoja żinoczka, szo w poli trawa.
Jak rozłożyw kosońku, trawka howoryt.
– Ne kosy, mij myłeńkyj, ja twoja żena.
Oce ż twoja mamjeńka mene zakljała.