Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Ne howory, zaczem ja szła sjuda
Żyzń szyroka – cwetnie obłaka
Mne narysuj podłodku na stekłe
Ja popłiwu nakołkoj po nohe
Tełyk wkljuczy, smotry wse budto son
Wikljuczy zwuk y w tyszyne postoj.
Woda szumyt, u morja est reka
W nej tysze rib, smejutsja obłaka
Wijdy na sneh y hołowu zakyń
Tam w wiszyne reky piłaet syń
Zołoto kos y serebro ljubwy
Bez hołosow soljutsja dwe reky
Nebo płesny na zarewo zemły
W rjukzak opusty cwetnie karandaszy
Czas ide kriz nas
Sribnyj deń
Spljat janhoły
Cwetnie obłaka
Zlitaj
Czekaj
Moja ljuba