Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Snowa tuda, hde more ohnej,
Snowa tuda s toskoju moej,
Swetyt prożektor, fanfari hremjat,
Pubłyka żdet, bud smełej akrobat.
So smertju yhraju,
Smeł y derzok moj put,
Wse zamyraet, wse smołkaet wokruh,
Słuszaja skrypku, dami w łożach wzdochnut,
Skażut s ułibkoj: "Chrabrij szut".
Da ja szut, ja cyrkacz, tak czto że,
Pust menja tak zowut welmoży,
Kak ony ot menja dałeky, dałeky,
Nykohda ne dadut ruky.
Smiczok opuszczen y mełodyja dopeta,
Moj koń, kak ptyca po kruhu mczytsja,
Dożdem duszystim na maneż łetjat buketi,
No nomer konczen y hasnet swet,
Y nykoho so mnoju rjadom net.
Cweti ronjajut łepestky na pesok,
Nykto ne znaet, kak moj put odynok,
Skwoz nocz y weter mne ydty sużdeno,
Nyhde ne swetyt mne rodnoe okno.
Ustał ja hretsja u czużoho ohnja,
No hde że serdce, czto poljubyt menja,
Żywu bez łasky bol swoju zataja,
Wsehda bit w maske – sudba moja.