Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Oj da ty, fortuna, moja fortuneńka,
Oj da posłuży że, jak ty mnje służyła.
Służyw ja w panstwi, ta j służyw ja w burłactwi,
Oj posłużu-ka ja tjepjer w kozactwi.
Oj da kozakowe konyka sidłaje.
Oj taja fortuna u ńoho pytaje:
– Kuda jedjesz, da j kozak mołodjeńkaj?
Oj mat z otcem da j po synu tużat.
Oj da jechaw kozak toju dołynoju,
Oj da postreczawsja z czużoju żenoju.
– Zdrastuj, żinka, da j żena że mołodaja.
Oj otczeho j kozaka sstarjeła?
– Oj da ja ne ja że ne tebe sstarjeła.
Oj da sostarjeła tebe twoja wolja.
Ne pyj horiłky, ne ljuby czużu żinku,
Oj da choroszym kozakom ty budesz.
Oj da jechaw kozak da j tymy jaramy.
A wo tich wo jarach da j stojat pidwały.
Wo tich pidwałach da j sydjat, p’jut-huljajut,
Oj tut dolju, dolju wspominajut.