Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Łysyczka żyła u lisi odna,
Ni z kym ne drużyła krim jiżaka,
Najkraszczi kołjehy – de win, tam wona,
Ta raptom nizwidky z’jawyłas bida:
I switłyj lis wona nakryła,
Zdryhnułas syra zemlja,
Nabrała mic prokljata syła,
Rozczawyła małeńke nemowlja.
Dwa sercja kryczat, dolju prokłynajut,
I oczi horjat, prawdy wymahajut,
Sporidneni duszi rozirwani nawik
I nedorecznyj tut pekelnyj smich.
Chto wiryt u mriju – jiji zdijsnyt,
Poky nadija w duszi tremtyt,
Szczo treba uzjała łysyczka ruda
I w chaszczu straszennu czkurnuła odna,
De czariwnyk żyw dobryj, myłyj,
Didusko mih wse i wsja,
Win powernuw mału istotu,
Szczob radist w sercjach żyła!
Tak drużba jednaje, te szczo rozirwetsja,
Tak sprawdi buwaje, łycho wse mynetsja,
Jiżak i łysyczka wże razom i nawik,
Łunaje w lisi jich wesełyj smich! (wes kupłet – 2)
Łunaje w lisi smich!