Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Nemow z kartyny dawńoji obłyczczja,
Jak temna nicz zapłetena kosa,
Na podium, napewne, ne pokłyczut,
Bo insza tam cinujetsja krasa.
Zate wona wse może, wse umije,
Mow sonce i zihrije i zrostyt,
I ja ne znaju, ja ne rozumiju,
Nu jak taku możływo ne ljubyt.
Pryspiw:
Ech dusza moja neprykajana,
Jak spynyty bezżalisnyj czas,
I chocz majemo te, szczo majemo,
A diwczata najkraszczi u nas,
I chocz majemo te, szczo majemo,
A diwczata najkraszczi u nas.
Wona ne rozuczyłas czerwonity,
I inodi soromytsja wid sliw,
Zate wona umije tak ljubyty,
Jak szcze nichto nikoły ne ljubyw.
I usmiszka nahaduje Dżokondu,
Ispanska prystrast i francuzkyj szarm,
Nide na switi ne zustrinesz wrodu,
Taku jak nebo daruwało wam.
Pryspiw