Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Aeroport w tumani, rejs perenesły znowu,
w nicznomu restorani my striłys wypadkowo.
Zemni zabudmo sprawy, bo ż nebesa za nas.
Na filiżanku kawy, ja proszu, pani, was.
Paruje czorna kawa w nicznomu restorani,
a wy taka biljawa, moja sołodka pani.
My czujemo ob’jawu – rejs perenesły znow.
Paruje czorna kawa, czakłuje na ljubow.
Pryspiw:
Proszu, pani, Bardzo proszu, ja hotowyj z wamy
Pyty kawu do switannja, pyty za kochannja!
Proszu, pani, nam ne warto sumuwaty z wamy,
Szczo w cju nicz ne widlitajut litaky z Warszawy.