Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Pryspiw:
Żyttja – ce steżyna, po jakij zawżdy idesz,
Tak ruchajsja ty dali i bery, szczo beresz.
Nikoły ty ne stij, a prodowżuj ity,
W comu żytti szukaj swojeji mety. (wes kupłet – 2)
Idu po dorozi, wsjudy baczu ja tut hniw,
Win stworenyj buw namy i bilsze nikym.
Tak ljudy stały złymy, ne takymy jak kołys,
Tomu szczo nasza włada ne daje nam prochid.
My musym wyżywaty w comu kljatomu żytti,
Ne dawaty pereszkodam szljach łamaty na meti.
I ruchatysja dali po ukrajinskij zemli,
Bo możem wtratyty my wse, szczo majem w comu żytti.
Ne słuchaty nikoho, prosto jty po wohni,
Jty do kincja po cij dorozi do mety.
Ne zważaty ni na koho, dobywatys tilky swoho,
Szczob maty potim wse, szczo zawżdy my chotiły.
My chotiły, szczob buło nasze żyttja krasywym,
Ałe tilky ne takym, jak zrobyła nasza włada.
My zdołajem pereszkody, budem jty do kincja,
Tomu szczo my znajem, szczo u nas je meta.
Pryspiw
Straszenno wybaczajus, szczo ne buw ja patriotom,
Ta proszczennja zaraz proszu w ukrajinskoji zemli.
I meta moja jedyna, szczob my żyły u dobri,
Szczob zdijsnyłysja bażannja zamist ljutoho powstannja.
Wże nabrydły ci rozmowy pro żyttja w mojij krajini,
Nasza włada obicjaje, szczo żyttja stane krasywym.
Ałe zminy my ne baczymo i szcze dowho do nych,
Tilky czujemo mołytwy pid pokrowom zołotych.
Ja ne możu ce terpity, tak dywytysja na wse,
Jak rujnujetsja krajina, maty Ukrajina,
Jak na hrani iz pomyłkoju styrajutsja dołoni,
Szczo oczikuwaty dali wid naszoji doli.
Ta ne zdamsja ja nikoły, budu jty zawżdy wpered,
Tomu szczo baczyty ja choczu Ukrajiny złet.
Ja dołaju pereszkody, ja idu czerez lita,
Tomu szczo ja znaju, szczo u mene je meta.
Pryspiw (2)