Nezakinczene żyttja

Wykonawca:


ukrainian flag Większa czcionka | Mniejsza czcionka



Dowhyj czas projszow, nebo chmaramy wkryłos,
Ta istorija cja Szekspiru i ne snyłas...

Pryspiw:
Wona ne znaje jak żyttja jij ce prożyty,
I bez ńoho jij nema w switi szczo robyty.
Wona samotnja, załyszyłasja odna,
I tycheńko po szczoci, u neji kotytsja sloza. (wes kupłet – 2)

Usi istoriji wże rozkazano j wsi kupłety ospiwano,
I nespodiwano z’jawyłasja drama, de poterpiłymy
Buły ti szczasływi, kołys weseli mołodjata,
Rozłuczyła jich dolja, jaka ne wmije kochaty.
Wse u zakoni, nenacze film w pawiljoni,
Jak po scenariju kochanoho wtraczaje wona
I nazawżdy załyszajetsja Dżuljettoju zabutoju,
Ta mołyt Boha, szczob win powernuw jomu żyttja.
Nowyj ranok, nowi mriji pro kochannja,
Ta u widpowid otrymuje nowi wyprobuwannja.
Ci ostanni zitchannja, szczo majnuły nad zemłeju,
Wże nikoły ne powernutsja nazad do neji.

Pryspiw

Pohasła swiczka na stoli, pohasły zori w nebesach,
Wże nowyj deń nastaw ta diwczyna litaje w swojich snach.
Wona zabuła pro druziw, zabuła pro żyttja,
Iz kożnym dnem wona wse hłybsze porynaje u peczal.
Czas projszow, toj wypadok piszow w mynułe,
Wże ne b’jetsja, jak ranisze, serce mołode.
De załyszyw na switanku w katastrofi nemynuczij
Mołodu kochanu duszu, tam stojit samotnij chrest.

Pryspiw

Bo cja sloza, jaku ne raz wże pereżyła,
Ne zmohła todi spynyty te, czoho ne zasłużyła.
Ci chwyłyny samoty i obijmy z prostotoju
Zatawrujutsja nazawżdy j ne dadut jij spokoju.
Nabrydły budni, nabrydło ce żyttja,
Do kochanoho wsim sercem prahne powernutysja wona.
Piszła z żyttja szczob buty porjad iz nym,
Buty szczasływoju nazawżdy w bezkinecznosti hodyn.
Swojeju niżnoju rukoju torknutysja łycja
I skazaty jomu: "Ja zawżdy budu twoja".
Moja istorija zakinczyłas i łyne w nebuttja,
Odne kochannja, dwi duszi ta nezakinczene żyttja.

Pryspiw