Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Misjac, jak jabłuko, w syńomu nebi zasjaje,
Kożnoho dolja u Boha w dołonjach – ja znaju,
W dobromu serci mełodija soncem spowyta,
Dobrij ljudyni ternysta steżynka do switła.
Pryspiw:
Kożen dorohu dlja sebe jedynu szukaje,
Chtos zabyraje, a chtos widdaje wse, szczo maje.
Tilky ne slid zabuwaty i zawtra j sohodni
W hori i w radosti wsi my w dołonjach Hospodnich.
Prokłady dorohu u szyrokyj swit,
Szczoby na zemli dobra łyszyty slid!
W dobrych oczach bude switło ljubowi hority,
Wytraty czas, szczoby serce bajduże zihrity,
Szczob zrozumity, dlja czoho żyttja nam dajetsja,
Ty dlja dobra i ljubowi widkryj swoje serce!
Pryspiw
Kożen dorohu jedynu dlja sebe szukaje,
Chtos zabyraje, a chtos widdaje wse, szczo maje.
Tilky ne slid zabuwaty, szczo zawtra, sohodni
W hori i w radosti wsi my w dołonjach Hospodnich.
Prokłady dorohu u szyrokyj swit,
Szczoby na zemli dobra łyszyty slid!
Prokłady dorohu u szyrokyj swit,
Szczoby na zemli dobra łyszyty slid!