Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Zalizna wpała szyrma i turystyczni firmy
Wes hłobus proponujut, krajiny majże wsi,
A ja des propada, spiwaju i hanjaju,
Za czymos newidomym, mow biłka w kołesi
I tak bez perestanku iz weczora do ranku,
Łysz zawdjaky ekranu nas dity wpiznajut,
Szczob widpoczyły nerwy, zroblju sobi pererwu
Wteczu tudy, de chwyli do bereha pływut.
Pryspiw:
Ne choczu pracjuwaty, pora kudys tikaty,
W Karpaty, w Emiraty, chocza b na kilka dniw.
Spiwaty, tak spiwaty, huljaty, tak huljaty,
Kochaty, tak kochaty, ta tak, szczob haj szumiw! (wes kupłet – 2)
W dałekych Emiratach, ne zmożut widszukaty,
Bo wusa zachowaju, pid czornu parandżu.
Nemow kazkowi tini, diwczata chodjat w mini
A ja kowtnu martini i w mori połeżu,
A potim, do switannja za wirnist i kochannja
Iz druzjamy swojimy horiłku budem pyt
Ne bijtes, ne zip’jusja, i, nawit, pokljanusja,
Szczo skoro powernusja, jak haj pereszumyt...
Pryspiw
Son
Chreszczatyk
Żowtyj łyst
Kosta-Rika
Za naszu mynułu ljubow
Kontrabas
Na meżi tysjaczolit
Stjuardessa
Istambuł
Hawaji
Taka duchmjana switła nicz
Kołyskowa
Ta tak, szczob haj szumiw!